Mateusz 666 |
Wysłany: Śro 14:50, 15 Gru 2021 Temat postu: Jestem w zakładzie karnym :( |
|
siedzę bez wyroku w celi śmieci. Nie wiem ile lat mi dali ale ok. Ubrali mnie jakiś szary więzienny stary drelich i dali jęczmienne czarne kwadratowe buty
klawisz na sile kazał mi założyć to ubranie a koszula więzienna ma niebieski kołnierz a spodnie są matowe i bardzo sztywne, śmierdzą
ubrań nie pierzemy bo nie mamy pralki albo pierzemy majki ręcznie i więzienne skarpetki, niestety podpadłem dwum karkom i musze prac ich brudną bieliznę i cerować skarpetki. Gotuje tez im i sprzątam ich cele
Raz założyli mi gar z gorącą zupą na łeb i kazali mi tańczyć wiec tańczyłem
Ogolili mnie na łyso tarką do ziemniaków i kazali zrobić tatuaż zdechłej żaby
Kibel mamy tylko jeden na całe wiezienie. Okropnie z niego śmierdzi i jest pokryty brązowym mchem. Spłuczka od lat nie działa wiec gówna klawiszy i więźniów pływają razem kraulem. Prysznic tez jest popsuty i biegają wokół karaczany madagaskarskie. Jest brudno, na ścianach pleśń. Jak raz szalałem klawisze zamknęli mnie w lochu izolatce pełnej zdechłych szczurów. Była tam masakryczna ciemność i wilgoc. Wokół skakały żaby i szczekały. Ze ścian spływały fekalia. Klawisz zalewa moja cele fekaliami. Spływają one po suficie i kapią mi na łeb. Wiem że wspólny kibel jest zatkany i inni musza załatwiać się do wiadra. Później zalewają mi sufit gównem i to do mnie przelatuje. To trwa już jakiś miesiąc. Kraty są pokryte korozją a okna zabite spróchniałymi deskami. Jeden z klawiszy nie ma nóg a drugi nie ma rak. Czterech z nich nie ma głowy. Pełnią służbę jako kasjer wartownik. Kasują nam języki i oglądają paznokcie. Brudną bieliznę zbierają do taczek a spleśniałe jedzenie wrzucają do zsypu. Raz niechcący wpadłem do zsypu i byłem cały w kale |
|